Objawienia Fatimskie

 

To już 100 lat  od Objawień Matki Bożej w Fatimie. W ciągu minionego wieku, przez świat przetoczyły się krwawe wojny, totalitaryzmy i rozmaitego rodzaju kataklizmy, zabijające zarówno ludzkie ciała, jak i dusze. Orędzie Maryi - Jej prośba o nawrócenie i pokutę - nadal pozostaje aktualne.

 

Podczas I Wojny Światowej Matka Boska objawiła się w Fatimie i w Portugalii. Ukazała się trójce dzieci, rodzeństwu: 9-letniemu Franciszkowi i 7-letniej Hiacyncie Marto oraz 10-letniej Łucji Dos Santos, które pasły owce. Przed Maryją ,dzieciom trzykrotnie ukazywał się Anioł. 
Po raz pierwszy Maryja objawiła się dzieciom, 13 maja 1917 r. Zaczynając od tej daty, Maryja objawiała się dzieciom jeszcze pięć razy, 13 dnia kolejnego miesiąca. Maryja, jeszcze się nie ujawniając, prosiła dzieci o modlitwę i ofiary za nawrócenie grzeszników. 
W czerwcu ,Maryja przekazała dzieciom pierwszą tajemnicę fatimską. Prosiła o ustanowienie nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi.

 Za miesiąc dzieciom znowu zostały objawione tajemnice. Była to wizja piekła i prośba o poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. Podczas objawienia Maryja,  mówiła do Łucji tymi słowami:

"Wy widzieliście piekło, miejsce dokąd idą dusze biednych grzeszników. W celu uratowania ich, Bóg chce, aby nabożeństwo do Mojego Niepokalanego Serca rozszerzało się na całym świecie i wzrastało. Jeśli ludzie zrobią to, co ja ci powiem, wiele ludzi będzie uratowanych i tutaj będzie pokój, wojna się zakończy, jeśli ludzie szczerze przestaną bluźnić Bogu. Jeśli nie przestaną podczas pontyfikatu Piusa XI, to wybuchnie jeszcze gorsza wojna. Jeśli ty nagle zobaczysz jasne nieznane światło w nocy, wiedz, że to jest znak od Boga, że On oznajmia tobie, że zamierza ukarać świat za grzechy. Uczyni to poprzez wojnę, głód, prześladowanie Kościoła i Papieża. W celu zapobieżenia temu, Ja proszę, aby Rosja była poświęcona Mojemu Niepokalanemu Sercu. I, żebyś ty przyjmowała Komunię Świętą w każdą pierwszą sobotę miesiąca jako wynagrodzenie. Jeśli ludzie zrobią, tak jak proszę i rzeczywiście uważać będą na moje słowa, Rosja się nawróci i tu będzie pokój. Jeśli to się nie zdarzy, Rosja będzie rozprzestrzeniać błędne nauki po świecie, wojna i prześladowania Kościoła są nieuniknione. Dobro, będzie cierpiało męczeństwo; Ojciec Święty będzie cierpiał bardzo; różne narody będą unicestwione. Ale na końcu Moje Niepokalane Serce zwycięży. Ojciec Święty poświęci Mi Rosję i to będzie nawrócenie i pewien czas pokoju będzie dany ludzkości. W Portugalii ludzie będą utrzymywać swoją wiarę. Nie mów tego nikomu, z wyjątkiem Franciszka. Kiedy ty odmawiasz różaniec, mów po każdej dziesiątce:

O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”. 
Wieść o objawieniach szybko się rozniosła i dzieci były zastraszane i przesłuchiwane przez władze. W sierpniu, w terminie objawień były w więzieniu, dlatego Matka Boska objawiła im się 19 sierpnia. Prosiła, aby Łucja modliła się w Cova de Iria.

 

Podczas ostatniego objawienia, 13 października w Fatimie było 70 tys. ludzi. Mistyczna Pani powiedziała dzieciom, że jest Matką Boską. Kiedy znikła, stał się cud słońca, które ukazując się po ulewie zaczęło się kręcić wokół i sprawiało wrażenie jakby miało spaść. 
Franciszek i Hiacynta, odeszli do raju krótko po objawieniach: chłopiec 4 kwietnia 1919 w Fatimie, a dziewczynka 20 lutego 1920 w Lizbonie. Łucja doznawała jeszcze kilku objawień. Spisała również trzy tajemnice, które potem został ogłoszone. Treść trzeciej tajemnicy fatimskiej ujawnił publicznie Jan Paweł II 26 czerwca 2000, była w niej mowa o "białym kapłanie padającym od kuli z broni palnej", co część osób odnosi do zamachu na Jana Pawła II z 13 maja 1981 (rocznica objawień). Również Jan Paweł II podczas swojej 3 podróży do Fatimy beatyfikował Franciszka i Hiacynte. W latach 1928-53 wzniesiono w Fatimie bazylikę Matki Bożej Różańcowej. Obecnie kontynuuje się kult Matki Boskiej Fatimskiej ,w nabożeństwach do Jej Niepokalanego Serca ,w pierwsze soboty miesiąca oraz w rocznice objawień uroczystymi Mszami Świętymi i procesjami.

 

Gietrzwałd Warmiński

W 1877 roku w pobliżu sanktuarium, w którym od XVI wieku czczono wizerunek Matki Bożej Królowej Niebios, Pani Aniołów. Maryja objawiła się dwóm dziewczynkom: Justynie Szafrańskiej ( 13 lat) i Barbarze Samulowskiej ( 12 lat). Przedstawiła się jako Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta. Ukazywała się przez trzy miesiące ( w sumie sto sześćdziesiąt razy ), zachęcała do codziennej modlitwy różańcowej i prosiła o wybudowanie kapliczki z jej figurą. Na polecenie miejscowego proboszcza dziewczynki zadawały Matce Bożej pytania o przyszłości Polski i polskiego Kościoła oraz przekazywały prośby ludzi licznie gromadzących się na miejscu objawień. Najczęstszą odpowiedzią Maryi było wezwanie do powierzania jej wszystkich spraw poprzez różaniec. Napominała też mieszkańców wioski. Podczas jednego z objawień Maryja pobłogosławiła źródełko, znajdujące się w pobliżu kościoła. Stało się ono miejscem licznych uzdrowień, ponieważ objawienie miało miejsce w okresie zaborów, na terenie objętym germanizacją, niezwykle istotny był fakt, że Matka Boża rozmawiała z dziewczynkami po polsku  - interpretowano to jako wsparcie dla dążeń niepodległościowych.

 W Janowie Lubelskim pierwsze objawienie miało miejsce 2 listopada 1645r. W drodze do kościoła bednarz Wojciech Boski ujrzał postać Matki Bożej, w asyście dwóch aniołów, trzymającej dwie zapalone świece. Maryja poprosiła o zbudowanie na miejscu objawienia świątyni. Miesiąc później wizja powtórzyła się. Mimo, że miejscowy proboszcze nie ufnie odnosił się do relacji Wojciecha, okoliczni mieszkańcy postawili wkrótce figurę i tłumnie gromadzili się na modlitwie. Kilka miesięcy później dwóch innych mieszkańców ujrzało w nocy ,, procesję jakoby anielską w białych szatach i wielkiej jasności” , której towarzyszyło ,, śpiewanie jakieś wdzięczne” . W tej sytuacji proboszcz przekazał sprawę ordynariuszowi archidiecezji krakowskiej, na terenie której leżała parafia. Po zbadaniu sprawy biskup zezwolił na wybudowanie w miejscu objawień ,kaplicy. Po roku drewniana kaplica była już gotowa. Umieszczono w niej, podarowany przez rodzinę Zamoyskich, obraz Matki Bożej Łaskawej. Wieść o objawieniach i cudach doświadczanych przed obrazem przyciągała tak wielu pielgrzymów, że niespełna pół wieku później Zamoyscy ufundowali w tym miejscu murowany kościół wraz z klasztorem, który oddano dominikanom.

W 673 r. Maryja dwukrotnie ukazała się tu osiemnastoletniej ubogiej służącej, Katarzynie. Objawiająca się niewiasta w powłóczystych szatach trzymała w jednej ręce krzyż, a w drugiej książkę. Nawoływała do pokuty, poszanowania dni świętych i oddawania jej czci w obrazie Wniebowzięcia Najświetszej Maryii Panny, który znajdował się w płonkowskiej świątyni. Wkrótce po tych wydarzeniach parafianie zaczęli obserwować niezwykłą jasność przy obrazie, słyszeli bicie dzwonów, odczuwali niezwykła woń płynącą od ołtarza, w którym wisiał obraz. Do Płonki zaczęli przybywać pielgrzymi z różnych stron Polski, Prus, Litwy, Rusi, notowano też liczne uzdrowienia. W 1679 r. miejscowy biskup potwierdził autentyczność cudów i zezwolił na publiczny kult przy obrazie. Prawdopodobnie w tym samym czasie, w odległości ok. pół kilometra od kościoła, wytrysnęło źródełko, które ma cudowne właściwości lecznicze.

Początki matemblewskiego Sanktuarium Matki Bożej Brzemniennej związane są z podaniem o objawieniu, które miało miejsce prawdopodobnie w drugiej połowie XVIII w. Pewnego dnia, podczas szalejącej zamieci śnieżnej, miejscowy stolarz musiał udać się do odległego o dziesięć kilometrów Gdańska. Miał sprowadzić lekarza do oczekującej na poród żony, której stan gwałtownie się pogorszył. Mężczyzna zasłabł w drodze. Nie mógł dalej iść, ale zaczął się usilnie modlić o zdrowie dla żony i dziecka. Nagle ujrzał brzemienną Niewiastę, otoczoną niezwykłym światłem, która oznajmiła mu, że żona już szczęśliwie urodziła. Stolarz ostatkiem sił dotarł do domu i rzeczywiście, zastał zdrową żonę z nowonarodzonym synkiem. Wieść o wydarzeniu szybko obiegła okolicę. Na miejsce widzenia licznie przybywały kobiety, które albo nie mogły urodzić dzieci, albo spodziewały się potomstwa. Zgodnie z lokalnym zwyczajem, przynosiły woreczki z ziemią, z której potem powstał tu kopiec. Na jego szczycie cystersi z opactwa w Oliwie wznieśli kapliczkę z figurą Matki Bożej Brzemiennej. Stała się ona ulubionym miejscem zakochanych, narzeczonych i młodych par.

W latach 1850-185 Matka Boża ukazywała się w lesie w pobliżu Lichenia pasterzowi Mikołajowi Sikatce. Objawienia miały miejsce przy drzewie, na którym zawieszono obraz Matki Bożej w koronie, tulącej białeo orła. Wizerunek umieścił tu żołnierz Tomasz Kłosowski – chciał w ten sposób spełnić polecenie Maryi, która objawiła mu się w 1813r. Teraz Maryja prosiła Mikołaja Sikatkę o przeniesienie Jej obrazu w godniejsze miejsce. Podczas spotkań z pasterzem apelowało do Polaków o nawrócenie i zmianę sposobu życia. Początkowo nikt nie uwierzył Sikatce. Sytuacja zmieniła się, gdy w tym samym roku w okolicy zapolowała – zapowiedziana przez Matkę Bożą – epidemia cholery. Mieszkańcy zaczęli licznie gromadzić się przy obrazie na modlitwie o zdrowie. Świadectwa o licznych  uzdrowieniach sprawiły, że biskup kaliski polecił przenieść cudowny obraz do kościoła św. Doroty w Licheniu, gdzie znajdują się do dziś. W 2004r. poświęcono w Licheniu nową bazylikę, która jest największą świątynią w Polsce.

Historia sanktuarium w tatrzańskich Wiktorówkach rozpoczęła się w 1860r. , gdy pewnego letniego dnia kilkunastoletnia pasterka Marysia Murzańska ujrzała Matkę Bożą. Dziewczynka pasła owce na Rusinowej Polanie, zwanej też Jaworzyną Rusinową. Poszukując zagubionych owiec, weszła do lasu należącego do Wiktorówek i tam ujrzała świetlistą postać. Piękna Pani obiecała odnalezienie zwierząt. Prosiła też, żeby przekazać dorosłym wezwanie do nawrócenia i pokuty. Natychmiast po zakończeniu objawienia Marysia odnalazła stado. O swoim widzeniu opowiedziała jednemu z pasterzy. Ten na świerku, przy którym miało miejsce objawienie, przybił obrazek Matki Bożej. Mimo że wkrótce zbudowano tu drewnianą kapliczkę, przez pierwszych kilkadziesiąt lat modlili się tutaj tylko okoliczni pasterze i drwale. Pierwsza pielgrzymka przybyła na Wiktorówki dopiero w 1910r. , prawdopodobnie z prośbą o dobrą pogodę. Już wtedy używano nazwy: Matka Boża Królowa Tatr albo Matka Boża Jaworzyńska. Z czasem kaplicę rozbudowano, a Wiktorówki stały się miejscem kultu. Od 1958r. , dominikanie prowadzą tutaj duszpasterstwo turystyczne.

 

opracowała Kamila Gortat