Przyjdź i zanurz się w Moim Miłosierdziu!”

       

Tegoroczne Triduum i Święta Wielkanocne przyniosły kilka zmian, które mogły zaskoczyć nie tylko przybyłych na święta gości, ale
i rodowitych parafian.

Już w Wielki Czwartek zgromadzeni w kościele wierni byli świadkami symbolicznego umycia nóg wybranym „apostołom”. Również grupa LITURGICZNEJ SŁUŻBY OŁTARZA powiększyła się o 12 - stu ministrantów, których ks. Proboszcz - przy wyraźnym wzruszeniu ich rodziców siedzących w pierwszych ławkach -  wprowadził do Służby Bogu i ludziom przy Ołtarzu.

W Wielki Piątek, w godzinie śmierci Jezusa, wiele osób zgromadziło się w świątyni na ostatniej w tym roku Drodze Krzyżowej. Na zakończenie liturgii Adoracji Krzyża Najświętszy Sakrament został przeniesiony do Grobu Pańskiego, który nie znajdował się jak zwykle w kaplicy bocznej, ale w prezbiterium, w tym samym miejscu, w którym znajdował się obraz Matki Bożej Częstochowskiej podczas Peregrynacji.

 

Również w Wielką Sobotę wierni, którzy na godzinę dziewiątą przynieśli pokarmy do poświęcenia zostali zaproszeni do wspólnej modlitwy psalmami i razem z księdzem proboszczem odmówili Jutrznię. Co godzinę kościół zalewały kolejne „fale” osób, które przynosiły do kościoła przepięknie przyozdobione koszyczki - święconki.

Smutnym było to, że w godzinach wieczornych Wigilii Paschalnej, przy Grobie Pańskim czuwali już tylko księża i trzymający wartę strażacy, wśród których wyróżniała się mundurowa młodzież.

O godzinie 22, po uprzednim komentarzu, wierni wyszli na zewnątrz kościoła by uczestniczyć w  uroczystym poświęceniu ognia i nowego paschału. Podniosły nastrój Liturgii podkreślały zapalone świece, z którymi zgromadzeni odnawiali przyrzeczenia chrzcielne. Około północy, przy odgłosie bijących dzwonów, huku petard, wyjącej syreny strażackiej i gromkich śpiewach wielkanocnej pieśni, z kościoła wyruszyła procesja Rezurekcyjna. Na jej czele niesiono krzyż z czerwoną stułą, figurę Chrystusa Zmartwychwstałego i nowo poświęcony Paschał. Z każdym zaśpiewanym ”Alleluja” w sercach wzrastała radość z cudu, który wydarzył się i tej Wielkiej Nocy.

Ksiądz Proboszcz w świątecznym kazaniu nawiązał do tegorocznej dekoracji Grobu Pańskiego. Powiedział, że „bez Miłosierdzia Bożego człowiek duchowo obumiera. Mamy przychodzić i zanurzać się cali w Bożym Miłosierdziu. To źródło jest w Kościele i nigdy się nie wyczerpie. Nigdy nie zabraknie: wody chrzcielnej, hostii mszalnych ani konfesjonałów, w których kapłani jednają ludzi z Bogiem. Tak naprawdę sens Wielkanocy to nie tylko szybko poświęcony koszyczek – ale to korzystanie ze źródeł Miłosierdzia.”

                                                               Aga

Galeria